Dla kociąt
Nasze marzenie?A może też marzenie wszystkich kotów? Tak, marzymy o pięknym przytułku dla kotów - kociarni z prawdziwego zdarzenia.
Ale czy nasze marzenie kiedyś się urzeczywistni? Mogłoby być chlubą dla naszego miasta.
Marzymy o pięknej kociarni, w której mogłybyśmy ratować, te pozostawione na pastwę losu, wyrzucane, maltretowane, bezdomne kociaki. Miejscu, w którym miałyby zapewnioną na miejscu opiekę weterynaryjną, sterylne warunki po zabiegach.Marzymy o pięknym pokoiku adopcyjnym, w którym odbywałyby się spotkania z potencjalnymi przyszłymi opiekunami dla naszych milusińskich.
Chciałybyśmy raz w roku organizować spotkania-zloty naszych byłych podopiecznych, zwłaszcza tych, które wyjechały z Lęborka. To byłoby piękne, zobaczyć je na żywo, szczęśliwe, wypieszczone i kochane.
Szkoda, że tylko nam leży na sercu dobro mruczków. A może nie? Może przyłączysz się do nas i wspólnie stworzymy mini raj dla kotów. Tyle jest ich w naszym mieście, pozostawionych na pastwę losu. Schorowane, martretowane odchodzą w samotności i bólu z tego świata. Nie usprawiedliwiajmy się, że jest dużo ważniejszych spraw...głodujących dzieci... Rozumiemy to. Ale jest wiele instytucji, które się tym zajmują, z racji wykonywanego zawodu. Nie robią tego za darmo. Każdy ma swoje powołanie.
A te biedne zwierzaki są pozostawione same sobie. Otwórzmy swoje serca, zwłaszcza, że niedługo nadejdzie zima i wiele kotów nie przeżyje z powodu głodu, choroby i zimna. A przez wakacje przybyło mnóstwo kotów, wyrzuconych z byle powodów. My nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Przykro nam, że zmuszone jesteśmy odmawiać przyjęcia. Nasze możliwości są ograniczone i nie obrażajcie się na nas, tylko nam pomóżcie. Czekamy...